Trzebież – 27 VIII 2017 – uroczystość wprowadzenia relikwii
5 wrz 2017. Autor: BES Trzebież, niedziela, 27 sierpnia, godzina 13. Z parafialnej plebanii wyrusza niewielka procesja zmierzając do kościoła. Na przedzie poczty sztandarowe: rybaków i strażaków, dalej grupa wiernych niosąca trzy relikwiarze: św. siostry Faustyny, św. Jana Pawła II i bł. ks. Michała Sopoćki. Orszak zamyka grupa księży otaczająca JE ks. abp. Andrzeja Dzięgę. Rozpoczyna się uroczystość wprowadzenia relikwii do trzebieskiego kościoła.
Właściwą Liturgię – Mszę św. poprzedziły obrzędy „introdukcji relikwii”. Naprzeciw zwróconych tyłem do ołtarza delegatów miejscowej społeczności, z relikwiarzami w dłoniach, stanęli koncelebransi. Metropolita szczecińsko-kamieński odmówił przewidziane na tę okoliczność modlitwy, a parafialny chór, pospołu z wiernymi odśpiewał trzykrotnie: „św. Janie Pawle II, Patronie nasz…św. Faustyno – Patronko nasza…” i „błogosławiony Michale, Patronie nasz” – módl się za nami.
Relikwiarze ustawiono na stoliku przed ołtarzem, rozpoczęła się Msza św. Homilię poprzedziły powitanie i wprowadzenie do uroczystości wygłoszone przez ks. kanonika Mieczysława Wdowiaka – proboszcza trzebieskiej parafii, a po nim krótka wypowiedź burmistrza Władysława Diakuna, który wraz z przewodniczącym Rady Powiatu – Cezarym Arciszewskim wręczył Metropolicie bukiet kwiatów.
Kazanie – homilię poświęconą znaczeniu zawierzenia Miłosierdziu Bożemu wygłosił ks. Arcybiskup. Delegacja parafian złożyła Dary Ołtarza, następnie koncelebransi kontynuowali Liturgię. Na zakończenie Mszy św. ks. Arcybiskup udzielił wszystkim pasterskiego błogosławieństwa, czyniąc znak krzyża dłonią, w której trzymał relikwiarz z krwią św. Jana Pawła II. Wierni uczestniczący w uroczystości przystąpili do adoracji relikwii (ucałowanie relikwiarzy), a około godziny 15 obrzędy liturgiczne dobiegły końca. Ksiądz proboszcz, w imieniu swoim oraz Burmistrza Polic zaprosił wszystkich obecnych na suty poczęstunek, przygotowany (G. Giluń) w parafialnym ogrodzie.
Relikwiarze z kroplą krwi św. Jana Pawła II i fragmentami kości św. siostry Faustyny oraz bł. Michała Sopoćki pozostały przy ołtarzu. Nieco później (już po uroczystości), z ozdobnych naczyń zostały wyjęte niewielkie krążki – relikwiarze właściwe, które umieszczono w specjalnie przygotowanych skrytkach, wbudowanych w pionowe drzewce krzyża. Kolejność relikwii jest zgodna z chronologią dat śmierci: najpierw św. Faustyna, potem bł. Michał, wreszcie św. Jan Paweł II.
W niedzielnej uroczystości wzięło udział ok. 200 osób, z tym, że „po odliczeniu” gości, a także dwóch grup dzieci i młodzieży – trzebieskich parafian było relatywnie mało. Choć kościół był wypełniony. Obecni byli przedstawiciele samorządu Polic – burmistrz Władysław Diakun i jego zastępca – Maciej Greinert (z małżonką); powiat reprezentował przewodniczący RP – Cezary Arciszewski oraz wicestarosta Mariusz Sarnecki (z małżonką). Z szerzej znanych postaci odnotowaliśmy obecność nadleśniczego Antoniego Michnowicza (z małżonką), dyrektora OSiR – Waldemara Echausta i szefa OSP – Bogusława Siewiery. Urząd Miejski reprezentowała Kamilla Turzyńska – naczelnik gminnego wydziału promocji i współpracy zagranicznej. Wspierał ją, dokumentując zdarzenie, pracownik wydziału – Marcin Kowalik. Z mediów, poza naszą gazetą, obecni byli Gracjan Broda i Mariusz Hałgas (Internetowa Telewizja Regionalna) oraz ekipa polickiej TVKab. z operatorem Czesławem Piekarskim na czele.
Uwagę zwracała oprawa muzyczna – wokalne występy solistki i piękny śpiew parafialnego chóru. Czuwała nad nim szeroko znana Cecylia Łapko, absolwentka konserwatorium, długoletnia nauczycielka muzyki w miejscowej szkole – córka słynnego organisty śp. Kazimierza Alksnina. Trzebieski chór liturgiczne utwory wykonuje doskonale, co – w przeciwieństwie do wielu diecezjalnych (również szczecińskich) parafii regułą niestety nie jest. W Trzebieży występy chóru są zawsze mocną stroną kościelnych uroczystości.
Uwagę gości, jakiś czas nie odwiedzających miejscowej świątyni, zwracała również zmiana wystroju prezbiterium, a przede wszystkim światło spływające z odsłoniętych po bokach ołtarza dwóch wielkich okien z kolorowymi szkłami. Zostały zamurowane po zmianie usytuowania ołtarza związanej z liturgią posoborową (Msza św. „twarzą do ludu”), z powodu nadmiernych odblasków utrudniających odprawianie Mszy św. Dziś, w przebudowanym prezbiterium, ten problem nie istnieje, a jak nam wyjaśnił ks. proboszcz – w nieodległej przyszłości w oknach zostaną zamontowane prawdziwe witraże.
Tyle na temat przebiegu zdarzeń, pora na krótkie podsumowanie. Na opisane wydarzenie można spojrzeć oczyma człowieka wierzącego, ale refleksja pozafideistyczna (pozawyznaniowa) też będzie mieć zastosowanie.
W kategoriach religijnych wydarzenie jest w naszej Archidiecezji właściwie bez precedensu. Niewielka Trzebież stała się w jednej chwili kustoszem relikwii trzech osób, połączonych kultem Miłosierdzia Bożego. Siostra Faustyna to słynna głosicielka Objawień, autorka „Dzienniczka” i promotorka popularnej dziś „Koronki do Miłosierdzia Bożego”. Z kolei ks. Michał Sopoćko (zm. 15 II 1975 r.) to jej duchowy opiekun i spowiednik, który po śmierci siostry Faustyny (zm. 5 X 1938 r.) zadbał, by jej przekaz, mimo wielu trudności i oporów (Kościoła!) – został uznany i doceniony. Z kolei św. Jan Paweł II, papież, beatyfikował, a w kilka lat później kanonizował siostrę Faustynę i uznał „heroiczność cnót” (wstęp do beatyfikacji) jej duszpasterza. Beatyfikował go następca Jana Pawła II, Benedykt XVI.
To, że akurat w Trzebieży, w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, powstało miejsce kultu czcicieli Miłosierdzia Bożego jest zdarzeniem szczególnym i jak to już pisaliśmy – można rzec: historycznym. A wbudowanie stałych relikwiarzy w drzewce ołtarzowego krucyfiksu ma bardzo głęboką, teologiczną wymowę. Bo Krzyż i Miłosierdzie Boże są z sobą ściśle związane.
Odstępując od teologii, chcemy też zwrócić uwagę na pozareligijne znaczenie wydarzenia. Uhonorowanie trzebieskiej parafii wprowadzeniem do miejscowej świątyni relikwii wielkich świętych ma również wymiar świecki i w czysto doczesnym porządku podnosi sławę miejscowości, która od 27 sierpnia stała się miejscem pielgrzymkowym. Jest tajemnicą ks. proboszcza, kanonika Mieczysława Wdowiaka jak i „jakim cudem” (on też mówi o cudzie) udało mu się pozyskać relikwie aż trojga osób wyniesionych na ołtarze. Ich obecność w miejscowym kościele będzie zaznaczana w przewodnikach i w opisach świątyni, będąc – w wymiarze świeckim – swoistym elementem promocji: miejscowości, kościoła i gminy. Z tej perspektywy, udział przedstawicieli władz samorządowych w niedzielnej uroczystości był jak najbardziej uzasadniony.
I jeszcze jedna refleksja, podsumowująca relację i rozważania końcowe. Spytaliśmy księdza proboszcza: co było powodem inicjatywy pozyskania i umieszczenia w kościele relikwii? Odrzekł, że w porządku kalendarzowym, pragnienie dopełnienia roku obchodów 70-lecia polskiej parafii. Nie dając za wygraną postawiliśmy kolejne pytanie, przytaczamy dialog.
– A czy tę inicjatywę i propozycję kultu Miłosierdzia Bożego można również pojmować jako swoistą diagnozę potrzeb i zarazem program duszpasterski dla Trzebieży?
Ksiądz proboszcz się uśmiechnął, a potem odpowiedział:
– Można to tak pojmować.
Widząc umiarkowany udział rodowitych trzebieżan w niedzielnej uroczystości, zrozumieliśmy co chciał nam przekazać i powiedzieć.
J. A. Kłys
Kategorie: Bez kategorii | Komentarze (0) »